Dżem

Dżem_fot. Jarek Blaminsky2
Mówi się o nich „polscy Rolling Stonesi”. I faktycznie – coś w tym jest. Choćby ze względu na źródła muzyki, żonglowanie stylami, konsekwencje. Ze względu na staż, pod względem którego coraz mniej mają równych. Ze względu na nie harcerski tryb życia oczywiście też. No i ze względu na skomplikowane, nie wolne od dramatów dzieje…

Dżem od wielu lat przyciąga na swoje koncerty pokolenia Polaków. Nic w tym dziwnego, bo grupa ma w swoim dorobku ogromną liczbę przebojów, które zna praktycznie każdy dorosły Polak. Trudno byłoby znaleźć osobę, która nie słyszałaby takich utworów jak: „Wehikuł czasu”, „Whisky”, „List do M.” czy „Czerwony jak cegła”, niegdyś wykonywanych przez nieżyjącego już Ryszarda Riedla, a obecnie przez Macieja Balcara.

Twórczość grupy Dżem kształtuje również gust coraz młodszych słuchaczy, zafascynowanych przede wszystkim blues-rockową muzyką kapeli, wykonywaną na najwyższym światowym poziomie. Na koncertach zespołu, które opowiadają o naszym zwykłym życiu, nie brakuje zarówno największych przebojów formacji, jak i nowszych utworów.

Mimo swych burzliwych dziejów, grupa Dżem istnieje już od kilku dekad. Kapela zaczęła kształtować się w 1973 r., ale jej pierwsze piosenki autorskie powstały w 1979 r. Rok później o Dżemie usłyszała cała Polska, a to za sprawą występu w Jarocinie. W 1981 r. na tym samym festiwalu zespół zagrał już jako gwiazda. Od lat 70-tych skład przeszedł wiele transformacji, zarówno personalnych jak i muzycznych, doświadczany tragediami, jakimi była śmierć Ryśka Riedla, a potem Pawła Bergera. Jednak nawet po tak druzgocących wydarzeniach muzycy potrafili się podnieś i powrócić do grania, jeszcze lepsi i bardziej doświadczeni.

Dziś zespół ma na koncie tysiące kilometrów spędzonych w trasach koncertowych, setki występów na festiwalach, szesnaście albumów i niezliczonych fanów. Dżem to najlepszy przykład na to, że muzyka rockowa i bluesowa jest wiecznie żywa.