„4 tony podłogi” z Pawłem Burczykiem w roli głównej

4_tony_podlogi_plakat
„4 tony podłogi” to ponadgodzinne satyryczne szaleństwo. Znakomite, sprytnie napisane monologi – „ugłośnienie przemyśleń wielu mężczyzn i obnażenie technik manipulacyjnych wielu kobiet”, wspaniała, prawdziwa gra aktorska, nieoczekiwane, przewrotne zwroty akcji i wiele „słodkiej” prawdy o silnej-słabej płci… Wszystko to sprawia, że „jest naprawdę lżej po czterech tonach śmiechu”!

To historia głodnego sukcesu czterdziestokilkuletniego mężczyzny, który przed laty przyjechał do stolicy z nadzieją na oszałamiającą karierę… I dorobił się majątku, stanowiska, które nie mieści się na wizytówce i cudownej żony, która „tak już ma, że jak inne coś mają, to ona też musi…”. Kilkadziesiąt minut dobrej zabawy gwarantują genialne teksty i energia, którą mistrzowsko zaraża Paweł Burczyk. To monodram godny polecenia, bo jednocześnie bawi do łez i zostawia z refleksją.

Ośrodki i wszystkie osoby zainteresowane zorganizowaniem występu „4 tony podłogi” z Pawłem Burczykiem zapraszamy do kontaktu z naszą agencją: tel.: +48 660 860 777, e-mail: biuro@monolitart.com.pl.

4_tony_podlogi_fot1

Recenzje spektaklu:

Doskonała rola Pawła Burczyka czyni ze spektaklu kabaret jednego aktora. Jego występ jest dowodem potęgi pracy aktorskiej, jej wielowymiarowości i umiejętności rozbawiania widzów. Słuchacze myślą sobie: „aktorstwo jest prawdziwą sztuką, to nie zabawa”.

Anna Jankowska, teatrdlawas.pl

Paweł Burczyk to prawdziwy mistrz ceremonii. Całkowicie wypełnia sobą przestrzeń, nie ma mowy o nudzie. Jego kreacja zachwyca plastycznością i humorem. Buduje postać niebywale niejednoznaczna, szukającą usilnie sensu w tym, co często bezsensowne. Każdy emocjonalny szczegół dopracowuje do perfekcji, każde słowo czy histeryczny śmiech podszyty jest ogromna dawką bezsilności i głęboko skrywanej samotności.

Katarzyna Hanna Binkiewicz, krytykat.wordpress.com

4 tony podłogi mistrzowsko pokazuje słodko-gorzką prawdę o życiu. Spektakl satyrycznie porusza temat ludzkich żądzy i paradoksów małżeńskich. Chcemy więcej, lepiej, szybciej, ładniej, drożej, ale po co? Paweł Burczyk w roli Stanisława rewelacyjnie wyśmiewa nasze dążenia. Lekko i komicznie traktuje ludzka naiwność jaką kierujemy się w życiu.

Agnieszka Zawadka, kochamteatr.info

W rolę Stanisława wcielił się Paweł Burczyk, który mimo że całą sztukę dźwiga na swoich plecach, a w dodatku cały czas przerzuca cztery tony podłogi — radzi sobie doskonale i ani na moment nie pozwala, by publiczność się nudziła. Wręcz przeciwnie, w trakcie spektaklu można sobie doskonale wyćwiczyć mięśnie przepony. To także zasługa zabawnych tekstów autora sztuki Domana Nowakowskiego.

Aneta Szeliga, „Metro”

Cały spektakl jest bardzo inteligentnie zaprogramowany: bardzo dobry aktor, mający do dyspozycji znakomity tekst, nie zmarnował okazji i zrobił wspólnie z reżyserką i scenografką (Olimpią Poniźnik-Burczyk) oraz twórcą muzyki (Igorem Jaszczukiem) monodram, który będzie miał duże powodzenie.

Krzysztof Stopczyk, kulturalnie.waw.pl

Autor: Doman Nowakowski
Reżyseria: Olimpia Poniźnik – Burczyk
Obsada: Paweł Burczyk
Muzyka: Igor Jaszczuk
Scenografia: Olimpia Poniźnik – Burczyk
Kostiumy: Olimpia Poniźnik – Burczyk